Tłumaczenie-być może krótkie ale jest;)
<biblioteka>
V:<wchodzi>:Tak,tak jak myślałem. Czterech uczniów wchodzących do biblioteki, i niespodzianka gdzie oni teraz są.? Są napewno w tunelach a ja wejde tuż zaraz po nich.
Ve:A co jeśli zabiorą maskę.?
V:I co się stało z Alfiem i Niną.?
Ve:Pójdę z tobą.
V:Nie.! Nie. Ty będziesz tu czuwać czy przypadkiem Trudy i Jasper nie wrócą do biblioteki.
Ve:I czy to jest jedyny powód dla którego nie chcesz mnie tam zabrać.?
V:Oczywiście.
<podziemia>
Jo:Fabian, jedno pole w prawo. Patricia, dwa w przód. Amber, jeden krok w przód.
A:<patrzy na nią z przerażeniem>
Jo:Wszystko będzie dobrze,Amber powinnaś być bezpieczna.
F:Ale, jeśli postawisz ją na prawe niebezpieczne pole będzie blisko Victora.
A:Mówiłaś że on jest jedynym, którego nie możesz przewidzieć.
Jo:Wiem,ale obserwowałam go.Myślę, że już go rozpracowałam.
F:Tak,więc dlaczego nie przesunęłaś Amber na jedno pole po jej prawej. Więc będzie na tym samym polu co Patricia.?
V:<obserwuje ich>
F:Mam na myśli,że jednak można przewidzieć ten posąg.
Jo:Nie, wtedy przeszlibyśmy bokiem a my musimy przejść przodem. Amber jeden krok w przód
F:Nie,nie. Amber,naprawdę myślę że powinnaś stanąć na te bezpieczne.
A:Przestańcie, ludzie.!
Jo:Fabian,chcesz to wygrać i odzyskać Nine i Alfiego z powrotem czy nie.? Jeśli Amber zrobi mój ruch i przejdzie na ten kwadratoowy punkt Victora, myślę że on chce żebyśmy byli bezpieczni na tym polu a ten znak niebezpiecznego pola to tylko mała łamigłowka.
F:Tak, ale jest w tym duże ''jeśli'',Joy. Słuchaj...Amber zrób mój ruch.
A:Nie wiem co mam zrobić. Patrcio,co mam zrobić.?
P:Nie pytaj mnie.
A:<patrzy na Fabiana,przesuwa się na pole gdzie stoi Patricia>
<posągi się obracają>
A i P:<spadają i krzyczą>
F:Nie.!
A i P:<spadają do pomieszczenia gdzie jest Nina i Alfie>
A:Alfie.! Tęskniłam za tobą.! <przytula go>
Al:Oh,też za tobą teskniłem,Ambs.
A:<strasznie mocno go ściska>
Al:Amber, pozwolisz mi oddychać.?
A:I ty,Nins.! Oh..wow... mówie to z miłości ale ty naprawdę potrzebujesz prysznica.
N:Akurat to jest rzeczą którą bym teraz chciała najbardziej.
P:Więc,niespodzianka. Cavalary jest tutaj. Mamy wszystko pod kontrolą,naprawdę. Chcesz się założyć.?
<Senet>
Jo:<schodzi z krzesła> Po co poprosiłeś o moją pomoc jeśli ty mnie wcale nie słuchasz.?!
F:Ok,słuchaj. Zrobiłem błąd,okej.?
Jo:Błąd.? Fabian,to nie są zwykłe szachy. Jeśli zrobimy jakiś błąd,ktoś wpadnie w jakąś dziurę z której nie wiadomo jak wyjść.
F:Myślisz,że o tym nie wiem.?! Czuję się na tyle źle,żeby to wiedzieć.!
Jo:Mam nadzieję, bo powinieneś. Żadne z nich się do tego nie zgłosiło. Nawet Victor stchórzył kiedy dowiedział się o jaką tu chodzi stawkę.
V:<wybiega>
F:W każdym razie ,kto wie co by się stało.Co by się stało jeśli zrobilibyśmy twój ruch.?
Jo:Najgorszy scenariusz,to taki w którym stracilibyśmy Amber. Ale wtedy zostałaby Patricia i mielibyśmy dwóch graczy do tej gry zamiast jednej.!
F: Ty zawsze miałaś rację i my pocieramy o to nosa,a ty nie.? A wiesz dlaczego.? To że jesteś tyranem i jesteś fałszywa.
Jo:Tak.? Wiesz,jesteś maniakiem i tchórzem.
F:Ty wiedźmą.
Jo:Wycieraczka. <cisza> Więc co robimy teraz.?
F:Nie jestem pewien czy mamy jeszcze jakąkolwiek szansę,a ty.? Joy... Przepraszam.
Jo:Okej,zróbmy to.
haha Eugene.


haha;)

trochę stare ale jest;)

Fabina w finale 1 sezonu..
Senkhara w ciele Niny.
Eddie-Osirian.

Ok to na tyle;* Przetłumaczone do 13;54.
13 komentarzy,kolejne tłumaczenie;) ;*
Komentujcie;)
Pozdrawiam Paulaa.