Komentowanie ;) i zadawanie pytań

Mamy do was prośbę.
Komentujcie nasze posty!
Mariolaa., Smerfetka290101, Sapphire

Jeżeli chcesz zadać którejś z nas pytanie zadaj tu:
Sapphire http://ask.fm/Ametyst

Czekamy na pytania!

poniedziałek, 8 października 2012

House of Anubis

Dobry den!


Właśnie wróciłam z tańców... O jak mnie wszystko boli!!! Ale wracając...


Przykro mi oczywiście, że Alicja odeszła, ale chyba tak faktycznie będzie lepiej. Nie ma co na siłę. Jak zapał się kończy, to i blogować nie ma poco. A my z Mariolą będziemy godnie reprezentować tego bloga. ;)


Do Jo podszedł Ben.
-Masz chłopaka?
-Przepraszam, że co?!-zapytała Jo z pewnym oburzeniem.
-Czy... czy masz chłopaka?-zapytał już mniej pewnie Ben.
-Tak. A mam.
-To... fajnie.-i odszedł smutny.


Wieczorem kiedy wszyscy poszli do łazienki myć się siostry zaczęły niby niewinnie rozmawiać.
-I...Jak ci się tu podoba?-zapytała Laura.
-A nieźle.
-A kogo najbardziej polubiłaś?
-Chyba Julię.
-Ja też.
-Ej a co to się tam świeci?
-To jakiś... piecyk?

Dziewczynki podeszły do piecyka.
-On ma jakąś... wnękę.
-Ale na co?-zapytała Jo.
-Tego to nie wiem...



Następnego dnia na przerwie w szkole Jo podbiegła do Laury.
-Słuchaj tak sobie myślałam, że mama nigdy nie chciała rozmawiać na temat jej znajomych, tego co robili i wogle...
-Fakt. Coś mi tu śmierdzi.
-Po szkole TSS*?
-Oczywiście.



*TSS- Tajne Spotkanie Sióstr


I jak???

A teraz gra. Ja mówię słowo Vera a pierwsza komentująca osoba pisze jakieś słowo na ostatnią literę. Kolejna na ostatnią literę słowa podanego we wcześniejszym komentarzu i tak dalej. Tak zwany łańcuszek słówek. ;)


*Słowa MUSZĄ dotyczyć TDA.


Piszcie komentarze!!!


Smerfetka290101

niedziela, 7 października 2012

Wielki - mały powrót...

Siemkaa...!
Przepraszam za tak rzadkie notki , rozumiecie że szkoła to same obowiązki a jeszcze to gimnazjum...Rozumiecie nie ? Ledwo wyrabiam z  odcinkami i oglądam wszystkie w weekendy co nie oznacza że już mnie nie fascynują - każdy jest na swój urokliwy sposób ciekawy , z dreszczykiem i z emocjami.
Dziś bez wstępu osobistego chodź wolałabym aby weekend trwał z tydzień ...zapadłabym sie pod ziemię...


Przede wszystkim pewnie za niedługo pojawi się trailer 3 sezonu ( oczywiście po angielsku x D ),jeśli znajdę w necie to go wstawię ;D

Już wiecie że Ala odeszła , bardzo mi smutno bo to takie dziwne uczucie.Pisała że i tak nie pisała dłuuugo notek.Ale wiadomość z już nie napisze a wiadomość ze może dziś coś napisze - to co innego.
JA CIEBIE NIE ZAPOMNĘ I LEPIEJ PRZYGOTUJ SIE NA TO ŻEBY WCHODZIĆ NA E-MAILA CZĘSTOO ; D

Musimy sie z tym pogodzić bo to Twoja sprawa ALE - proszę cię abyś nie usuwała się z grona AUTORÓW.

Nie żegnam cię jakoś długo bo wiem że nasz kontakt będzie trwał. I WIERZĘ ŻE KIEDYŚ WRÓCISZ DO BLOGGOWANIA !!!!


Smutna powracam do teraźniejszości i jadę ze scenariuszem :

POKÓJ NINY I AMBER
Amber:Wszystko jest takie poplątane...
Nina:/składa jakieś spodnie/Zajmiecie się Sibuną tak ?W ciąż mam wątpliwośći
Amber:Słowo Millington że tak!/unosi rękę /
Nina:/śmieje się/Ale martwię się....
Amber:Nie masz czym.Zobacz na ten domek...
Nina:/patrzy/Domek jak domek...
Amber:/wstaje/ Jest częścią , całą częścią....Tak jak Sibuna. / chwyta za okno z salonu i wyciaga je /
Nina:AMBER!
Amber:Domek stoi.Widzisz brak ciebie i Fabian / wyrywa drugie od Jadalni / nie psuje Sibuny czyli jej działalności./obraca okienka/
Nina;AMBER!Jak to teraz włożysz!?
Amber:Ej.Ja tu jetsem od podstawy ty od myślenia.
/Nina zabiera okienka , przygląda im się/
Nina:Amber! Daj latarkę szybko!
Amber:Latarkę?? / szuka /
Nina:Szypciej!
Amber:/zaświeciła latarkę ,kieruje ją na okienka /
Nina:Niewyraźne...bibliotheca i ...damalis ?
Amber:Po jakiemu to?
Nina:Łacina...ale to damalis co to ?
Amber:Fabian?
Nina:FABIAN!
/wybiegają/ 



Mariola
Sibunaa <3

 






sobota, 6 października 2012

Po raz ostatni..... :'(

Hej. Tu Ala. 
Odchodzę z bloga, bo nie mam na niego czasu. Nie mam zamiaru się rozwijać, bo nie lubię pożegnań. 

Trudno mi odejść, bo założyłam tego bloga, pamiętam każdą chwilę tu. Ile przerw poświęciłam na pisanie jakiegoś opowiadania... Pamiętam pierwsze komentarze, pierwszych obserwatorów, kłótnie... pamiętam wszystko!! Komentarz od Wikaa999 - Spóźnione 100 lat, od Megi;* - ile razy zatrzymywałaś mnie na blogu i scenariusze, które do mnie pisałaś, Torii - zawsze się sobie wyżalałyśmy, to pierwsze osoby chyba, które komentowały :D Za każdy komentarz dziękuję, ale nadszedł już mój czas.... Pamiętam...

Nie mam już mani HOA, nie oglądałam żadnego odcinka od...miesiąca!

 Jesteście wspaniali kochani...! Komentujcie notki Marioli i Zuzy, bo one są wspaniałe! Naprawdę.! Co jakiś czas będę tu zaglądać, może czasami coś skomentuje, lub wyślę dziewczynom :**

Zauważyliście już, że nie pisałam tu baaaaaardzo długo, tak więc nie zauważycie zmian. :(

Kocham Was kochani, za każdy komentarz, wejście, poprawę humoru etc. 

Nawet nie wiecie jak trudno mi odejść. Ile trudu włożyłam w tego bloga.. Szkoda, że nie mogę tu pisać, ale po prostu czas już, aby wziąć się porządnie za naukę =]

Przepraszam....

Możecie napisać coś do mnie czasami, np. gdy skomentujecie że chcecie się ze mną skontaktować, to niech dziewczyny napiszą to w poście, a ja wejdę na maila ;) alice.s@spoko.pl


Mam nadzieję, że czasami coś napiszecie :***

Kochaaaaaaaaaaaaaaaam :**

Po raz ostatni-
Aliciaa.

piątek, 5 października 2012

House of Anubis

Hej. Dziś kolejna cześć, ale zanim...

Do Anonimka: Sorki, ale mnie nie złapałeś. Nie skopiowałam tego, i nigdzie indziej nie wiedziałam takich opowieści. Jeżeli są to raczej przypadek.


Ja na serio staram się nie kopiować. Czasami jednak wiedzę gdzieś jakąś fajną informację i ciężko określić ją w innych słowach, niże te które są napisane. Takie nazwane przez was "kopiowanie" zdarzyło mi się raz podczas choroby, kiedy byłą taka awantura ze strony Anonima.


A teraz przechodzę do notki:

-Jak macie na imię?-zapytała niezręcznie Laura.
-Julia
-Melanie
-Charlie
-Ben
-Sandra
Powiedzieli wszyscy prawie jednocześnie.
-To bardzo...
-O, jesteście już aniołki! Jestem Margaret.-powiedziała pani wyglądająca na pracownicę.
-Dobry wieczór pani.-powiedziała Laura nie wiedząc jak się do niej zwrócić.
-Och słońce, mów do mnie Margaret.

Gdy skończyła się kolacja do salonu wszedł pan. Nie młody nie stary. Wyglądał na niezadowolonego.
-Dzień dobry.-powiedziała Jo dość na luzie.
-Ech, kolejne przyjechały. Nieznośne dzieciaki.
-To Viktor.- powiedział ten miło wyglądający chłopiec Charlie.-Nienawidzi wszystkich nastolatków.
-Na wzajem.-dodał Ben, czyli chłopiec biorący kolejną porcję chleba z salami do buzi.
-Jak tu trafiłyście?-zapytała Julia zmieniając temat.
-Nasza mama tu mieszkała.-powiedziała Laura.
-Moja mama też tu mieszkała.-powiedziała Melanie.
-Mój tata tu mieszkał.-powiedział Ben przeżuwając.
-Mój też.-dodał Charlie.
-No moja mama też.-dodała Sandra.
-Moja mama tu pracowała.-powiedziała Julia.
-Fajnie.-powiedziała miło Laura.

-Gdzie będziemy mieszkać?-zapytała Jo Margaret.
-Na razie wszyscy śpią na dole w pokoju, bo jeszcze nie wszyscy przyjechali i nie możemy was podzielić.
-Acha, dobrze.


Siostry zadzwoniły do mamy kiedy były na spacerze dookoła domu.
-Wiesz mama, tutaj wszyscy oprócz Julii mają rodziców, którzy chodzili do tej szkoły.
-Pewnie to moi znajomi. A Julia jak się znalazła w tym internacie?
-Jej mama tu pracowała.
-Z wielką chęcią poznam ich wszystkich włącznie z Julią. Kiedy są odwiedziny?
-Niedługo są urodziny Margaret. wtedy się wszyscy zjeżdżają.
-To na pewno przyjadę też z tatą. No dobra kochane, muszę już kończyć.
-Do zobaczenia mamuś.
-Pa.


Zaraz po ich powrocie do Jo podszedł Ben.
-Masz chłopaka?




Na dziś tyle. Wieczorkiem dodam nowe postacie do "Występują". Zaglądajcie tam i czytajcie o postaciach, bo warto. ;)

Smerfetka290101

czwartek, 4 października 2012

House of Anubis

Hej. Wielkie przeprosiny składam w imieniu swoim i Marioli za brak notek, ale sami wiecie jak to jest w ciągu roku. :(

Dzisiaj chciałam zacząć coś, co nazwałam po prostu House of Anubis. Będzie to początek opowieści... Czytajcie.

Kiedy nasi uczniowie skończyli naukę i przestali mieszkać w internacie, jak można się domyślić usamodzielnili się. Pozakładali swoje rodziny, zaczęli zajmować się dziećmi ,pracą. Jednak zanim jeszcze wyszli z internatu obiecali sobie, że nigdy i nikomu nie powiedzą o swoich przygodach. Jednak i tak, kto by uwierzył w duchy, czy zjawy.
Kiedy dzieci były już dość duże przyszedł czas na wybór szkoły z internatem. Ponieważ dom Anubisa nadal funkcjonował Nina posłała tam swoje dwie córki o imionach Laura i Jo. Dziewczynki obiecały mamie zadzwonić, po pierwszym dniu szkoły.
Dziewczynki przyjechały akurat na kolację. Jednak nikt nie zauważył ich przybycia, a nie chciały się afiszować. Gdy weszły do salonu uwagę Jo przykuła jednak pewna dziewczyna. Była ładna, zgrabna, ale jakaś... bardzo podobna do kogoś. Wyglądała jak...
-Jesteś córką Joy!-wykrzyknęła Jo, gdy przyjrzała się lepiej dziewczynie.
W tym momencie wszyscy się odwrócili w ich stronę.
-Ojojoj, czyżbym znalazł się niebie?-powiedział jeden z chłopców pałaszując bez umiaru kanapki z salami.
-Jo, coś ty zrobiła!- skarciła ją Laura.
-No sorki. Nie chciałam, ale od razu wiedziałam, że mi kogoś przypomina.-odpowiedziała zmieszana siostra.
-Cześć. Jestem Sandra. Tak, moja mama ma na imię Joy, mieszkała tutaj kiedyś. A jak wy macie na imię?
-Ja jestem Jo, a to moja siostrzyczka Laura.
-Phh, siostrzyczka. Wzięła i wymyśliła! Od kiedy ty się tak do mnie zwracasz!?
-Hallo, my tu jesteśmy.- powiedział ten sam chłopak, który zjadał kanapki z salami.
-To może usiądziecie. Jemy kolację.-powiedział inny, miło wyglądający chłopiec.
-Dzięki, z chęcią się dosiądziemy.- dopowiedziała Jo.
-Jak macie na imię?-zapytała niezręcznie Laura.


 I na tym dziś zakończymy. Mam nadzieję, że wam się spodobają te opowieści. Zapraszam koniecznie na podstronę "Występują". Tam dowiecie się czegoś o naszych mieszkańcach. Na razie dodam tylko opis sióstr, ale dopełnię jeszcze w tym tygodniu, tak, żey byli wszyscy. ;)

Smerfetka290101

Obserwatorzy